Uwaga!!! Dla pierwszych 20 osób, które zapiszą się do klasy pierwszej wycieczka do Francji gratis!!!

Z historii szkoły...

Szkoła swoimi korzeniami sięga do tradycji szkolnictwa zawodowego lat 70 – tych ubiegłego stulecia i miejscowości Rudki. W 1971 r. w Rudkach zaczęła funkcjonować Zasadnicza Szkoła Zawodowa. W latach 1978 – 1981 działało Średnie Studium Zawodowe, a w roku szkolnym 1980/81 otwarto Technikum Mechaniczne dla Pracujących. Od chwili przejęcia placówki przez powiat kielecki, tj. od 1990 r., szkoła osiągnęła szereg sukcesów. W roku szkolnym 2000/2001 dzięki staraniom dyrekcji i władz lokalnych otwarto 5 – letnie Liceum Ekonomiczne umożliwiające młodzieży z terenu gminy Nowa Słupia i gmin ościennych zdobycie zawodu i wykształcenia na poziomie średnim. Zespół Szkół nr 8 z siedzibą w Nowej Słupi funkcjonuje od 1 października 2002 r. Obecnie w jego skład wchodzą następujące szkoły: Liceum Ogólnokształcące, 4 – letnie Technikum, Zasadnicza Szkoła Zawodowa oraz Szkoła Policealna dla Dorosłych.
Tokarze, ślusarze, spawacze, murarze, fryzjerzy, mechanicy, piekarze, kucharze i kelnerzy, ale także ekonomiści, technicy żywienia, agrobiznesu, budownictwa... Nie sposób wymienić tu wszystkich absolwentów, przedstawicieli najrozmaitszych zawodów, którzy kilka czy kilkanaście lat temu ukończyli szkołę określaną dziś mianem Zespołu Szkół nr 8. Ale jedno nie ulega wątpliwości: wszyscy dawni uczniowie są dziś doskonałymi fachowcami, cenionymi i szanowanymi w swoim lokalnym środowisku, a także poza nim. Dla wielu z nich Zasadnicza Szkoła Zawodowa była tylko preludium do dalszego zdobywania wiedzy. Kontynuowali bowiem oni jeszcze naukę w szkole średniej, a niektórzy z nich podjęli studia. Wielu byłych uczniów jest dziś właścicielami mniejszych bądź większych firm i przedsiębiorstw – bardzo znanych w okolicy. Są to ludzie, którzy osiągnęli sukces i bardzo dobrze poradzili sobie w życiu. Ale dokonali tego kosztem wielu wyrzeczeń i dzięki ciężkiej pracy. Do znanych absolwentów naszej placówki należy niewątpliwie Jan Rybka – właściciel firmy usługowej „LAVO”, firmy „Befared”, produkującej urządzenia napędowe, przekładnie, firmy produkcyjnej „Redor” trudniącej się wyposażeniem oczyszczalni ścieków i biogazowni, wreszcie słynnej w środowisku Rudek i Nowej Słupi restauracji „U Jana”, w której odbyła się niejedna studniówka młodzieży Zespołu.
Oto jak Jan Rybka wspomina lata szkolne: „Byłem uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w latach 1971 – 1974. Uczyłem się w klasie o profilu zawodowym: mechanik maszyn i urządzeń przemysłowych. Z tamtych lat wspominam bardzo ciepło wszystkich nauczycieli, zwłaszcza nauczycieli zawodu: inżyniera Tadeusza Bodo, inżyniera Bolesława Sokół. Byli oni świetnymi fachowcami, o ogromnej wiedzy, którą potrafili przekazać. Nauczyli nas kultury technicznej. Zresztą ja i moi koledzy byliśmy pierwszym rocznikiem, który występował pod egidą przemysłu chemicznego. Nie skłamię, gdy powiem, że około 70% młodych ludzi, którzy wówczas uczyli się w ZSZ, dziś jest przedsiębiorcami, biznesmenami, niektórzy dobrymi rzemieślnikami”.
Opinię Jana Rybki podzielają inni absolwenci: Rafał Wrona – właściciel firmy BRUK POL.S.C., producent kostki brukowej, a także Sławomir Świstak, prowadzący od 1998 r. Świętokrzyską Wytwórnię Pasz „Gold – Pasz”. Ten ostatni od lat współpracuje z lokalnymi hodowcami i producentami zbóż. Ukończył Szkołę Zawodową w Rudkach o kierunku szlifierz – ostrzarz w latach 1982 – 1985. Następnie został uczniem Technikum Mechanicznego w Skarżysku, a już po założeniu własnej firmy „Gold – Pasz” - ukończył studia licencjackie i magisterskie w Wyższej Szkole Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim, a później studia podyplomowe w Akademii Rolniczej w Lublinie na kierunku technologia produkcji pasz. Jest on przykładem na to, że można wiele osiągnąć w życiu zaczynając naukę od szkoły zawodowej, bo jak sam przyznaje: „Wiedza jaką zdobyłem w szkole zawodowej i technikum, okazała mi się bardzo przydatna w różnych sytuacjach w rozwoju mojej firmy. Dyrektorem szkoły była wtedy pani Maria Pankowska, inni nauczyciele, których pamiętam, to Alicja Alf i Jan Sepioło. Był to bardzo dobry okres dla młodzieży, która kończyła tę szkołę zawodową, bo po jej ukończeniu praca czekała już w pobliskim Metalchemie - a co najważniejsze - młodzież miała zagwarantowaną pracę. Atmosfera w szkole też była bardzo miła, przyjemna, świetnie układała się też współpraca z uczącymi wówczas nauczycielami”.
Byli uczniowie wykonują dziś różne zawody, niekiedy inne od wyuczonych, mieszkają w różnych zakątkach Polski, mają różne poglądy, ale na pytanie, co najbardziej kojarzy im się z dawną szkołą, zgodnie odpowiadają, że jest to duch miejsca, czyli inaczej klimat, atmosfera szkoły, na którą składają się m.in. takie czynniki, jak: zespół wspaniałych, mądrych pedagogów, określone wzorce zachowań, tradycja spajająca mury, ludzi, ich dążenia i marzenia. Taka tradycja potrzebna, aby szkoła była prawdziwą szkołą: przekazywała nie tylko fachową wiedzę, ale uczyła także życia w społeczeństwie, życia z pożytkiem dla siebie, swojej małej ojczyzny i swojego narodu.




 

baner1